Poradnik6 min czytania
Jak szybkość strony wpływa na sprzedaż?
Wolna strona kosztuje podwójnie: część odwiedzających wychodzi przed pierwszym kontaktem z treścią, a Google traktuje szybkość jako jeden z czynników rankingowych. Największy wpływ ma czas do wyświetlenia głównej treści na telefonie w wolnej sieci.
Szybkość to jedyny element strony, który da się zmierzyć obiektywnie, za darmo i w minutę - a mimo to prawie nikt tego nie robi przed wyborem wykonawcy.
Co Google faktycznie mierzy
Core Web Vitals to trzy metryki zbierane od prawdziwych użytkowników. LCP to moment, w którym pojawia się największy element treści - w praktyce chwila, gdy strona wygląda na załadowaną. INP mierzy, jak szybko strona reaguje na kliknięcie. CLS pokazuje, czy treść skacze podczas ładowania.
Te wartości widać w Search Console dla własnej strony i w PageSpeed Insights dla dowolnej. To ten sam zestaw danych, z którego korzysta wyszukiwarka.
Dlaczego to przekłada się na pieniądze
Zależność jest prosta i intuicyjna: im dłużej człowiek patrzy na biały ekran, tym większa szansa, że wróci do wyników wyszukiwania i kliknie konkurenta. Na telefonie w słabym zasięgu ta granica cierpliwości jest wyjątkowo krótka.
Drugi efekt jest pośredni. Szybkość to jeden z sygnałów rankingowych, więc wolna strona ma trudniej w wynikach wyszukiwania - a mniejszy ruch to mniej zapytań, niezależnie od tego, jak dobrze konwertuje sama treść.
Co najczęściej spowalnia strony firmowe
Kolejność mniej więcej odpowiada temu, jak często się z tym spotykam:
- Zdjęcia wrzucone w oryginalnym rozmiarze z aparatu, po kilka megabajtów każde.
- Kilkanaście wtyczek, z których każda dokłada własny JavaScript.
- Skrypty marketingowe - piksele, czaty, mapy ciepła - ładowane od razu przy wejściu.
- Kilka rodzin fontów w wielu odmianach.
- Tani hosting współdzielony, który odpowiada z opóźnieniem.
- Karuzele i animacje ładowane, zanim pojawi się treść.
Sprawdź swoją stronę w minutę
Wejdź na PageSpeed Insights, wklej adres i wybierz zakładkę urządzeń mobilnych - to ona ma znaczenie, bo stamtąd przychodzi większość ruchu. Zwróć uwagę na wynik Performance i na sekcję z danymi od prawdziwych użytkowników.
Jeśli wynik mobilny jest poniżej 50, strona ma realny problem, który kosztuje Cię zapytania. Między 50 a 90 jest przestrzeń do poprawy bez przebudowy. Powyżej 90 zajmij się raczej treścią niż optymalizacją.
Co da się poprawić bez przebudowy
Kompresja i konwersja zdjęć do nowoczesnych formatów potrafi obciąć wagę strony o połowę w jedno popołudnie. Usunięcie nieużywanych wtyczek i odroczenie skryptów marketingowych to kolejny szybki zysk.
Jeśli po tych zabiegach wynik nadal jest słaby, problem leży w fundamencie - szablonie i hostingu. Wtedy przebudowa na lekki stack zwraca się szybciej niż kolejne miesiące łatania.
Najczęstsze pytania
- Ile powinna ładować się dobra strona?
- Na telefonie główna treść powinna pojawić się poniżej 2,5 sekundy. Poniżej sekundy to poziom, który realnie da się osiągnąć na lekkim stacku serwowanym z CDN.
- Czy szybkość strony to czynnik rankingowy w Google?
- Tak, Core Web Vitals są częścią sygnałów oceny strony. Nie są najważniejszym czynnikiem - treść i dopasowanie do zapytania ważą więcej - ale przy zbliżonej konkurencji potrafią przeważyć.
- Czy da się przyspieszyć stronę na WordPressie?
- Do pewnego stopnia tak - przez optymalizację zdjęć, cache i usunięcie zbędnych wtyczek. Poniżej pewnego progu ogranicza już sama architektura szablonu.